piątek, 15 grudnia 2017

Kilka słów od Witolda i Roberta (#3/2017)

Za pośrednictwem wolontariuszki dostałam dziś list do nas wszystkich:

Podziękowanie za "Szlachetną paczkę"

Tak trudno jest pogodzić się z losem kiedy zabiera bliskich. Śmierć młodszego brata, potem matki, która była dla nas opoką. Wydawało się, że świat o nas zapomniał, a życie jest cierpieniem.
Proszenie o pomoc stawało ością w gardle, trzeba jednak sobie radzić i nie narzekać.
A dziś przyjmuję wsparcie od darczyńców Szlachetnej Paczki i myślę, że los się do mnie
i brata uśmiechnął dzięki dobrym bezinteresownym ludziom o wielkich sercach.
Dziękuję
Witold i Robert

środa, 13 grudnia 2017

Relacja #1/2017

Relacja ze spotkania z rodziną przy wręczeniu paczki


Alicja zobaczyła paczki jako pierwsza. Przyjęła ten widok z obojętnością, jakby ich nie było. Kolorowy papier, piękne pudełka, podpisy z imionami. Zdziwiona brakiem reakcji dziewczynki zapytałam, czy był u niej Mikołaj. Odpowiedziała, że jeszcze nie. Kiedy powiedziałam, wskazując na leżące w rogu pokoju paczki, że właśnie był, Ala wyglądała jakby zobaczyła ducha. Szerokie źrenice, szybki oddech, rumieniec na twarzy. „Ale jak to…. to dla mnie…”. Wyraz twarzy dziewczynki przepełniony był szczęściem, a oczy łzami. Nigdy nie dostała aż tak wielu upominków na raz, nigdy marzenia aż tak się nie spełniały.

Pan Karol nie mógł przestać mówić. Dziękował, dziękował, dziękował…. Mówił tak szybko, że oprócz „dziękuję” rozumiałam jeszcze „dziękuję bardzo”. Płakał. Pani Maria również była wzruszona. Meble, lodówka, biurko, ubrania… wymarzone rolki, siekiera dla Pana Karola…Płakali wszyscy – jedni bardziej jawnie, inni ukradkiem…. Płakaliśmy wszyscy.


Co chce przekazać Tobie wolontariusz:

Chciałabym Państwu bardzo serdecznie podziękować za cały trud włożony w przygotowanie paczek dla Ali i jej rodziny. Za wysłuchanie potrzeb i próśb rodziny, która z pewnością doceni wszystko, co otrzymała. Za emocje, za radość pośredniczenia w obdarowywaniu drugiego człowieka. Za realizację Świątecznego Cudu, który dziś właśnie zdarzył się w tej rodzinie. Dziękuję.

Co chce powiedzieć od siebie rodzina:

„Po stokroć dziękujemy, bardzo dziękujemy, wszystko jest idealne. To cud się stał”.

niedziela, 10 grudnia 2017

"Księgowy" melduje

Tradycyjnie już przedstawiam Wam mini-rozliczenie po wczoraj zakończonej akcji.

Z ubiegłego roku w kasie zostało 870,08 zł, głównie z lekko spóźnionych wpłat. Tegoroczna zbiórka to 15.369,92 zł (słownie: piętnaście tysięcy trzysta sześćdziesiąt dziewięć złotych 92/100). Kwota ta była rekordowa! Zaopiekowaliśmy się wspólnie 3 Rodzinami i wszystkie potrzeby z listy zostały zaspokojone z dużą "górką", bo łączny budżet wyniósł 16.240 zł!!! Wybaczcie te wykrzykniki, ale na pewno rozumiecie te emocje ;)

Pieniądze podarowane zostały przez 32 osoby/rodziny indywidualnie, 12 klas z Ekonomika, 1 klasę z SP 10 oraz pochodziły ze zbiórek w 2 firmach (krakowski Nonstop i łomżyńska Piwiarnia Warka). Dary rzeczowe na kwotę około 2600 zł przekazali nasi absolwenci - obecnie studenci PWSiP w Łomży, 2 klasy Ekonomika, ponownie Nonstop, a także znajomi i przyjaciele.

Zakupy (i coś o czym napiszę za kilka dni, po finalizacji) pochłonęły 15.238,47 zł, a łączny koszt prezentów to ok. 17.814,23 zł. Poniżej zestawienie najważniejszych wydatków:

Co?
Ile?
Sprzęt AGD
1967,80
Pościel, koce, ręczniki
883,24
Szafa, biurko
1365,00
Zakupy apteczne
1595,60
Zabawki
325,90
Żywność
2766,70
Chemia gospodarcza, kosmetyki
2488,56
Odzież
1520,00
Upominki specjalne i niespodzianka
2138,50

O tym, czym jest niespodzianka z ostatniego wiersza i co się stanie z nadwyżką finansową napiszę za kilka dni :) Wtedy też wrzucę zdjęcia. 

sobota, 25 listopada 2017

Rodzina #3/2017

Bracia - pan Witold (59 l.) oraz pan Robert (57 l.)- prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Do śmierci mamy radzili sobie bardzo dobrze, ponieważ dbała ona o dom oraz zajmowała się niepełnosprawnym Robertem. Witold mógł pracować i pomagać im finansowo. Niestety po jej śmierci wszystkie obowiązki spadły na Witolda który musi teraz radzić sobie sam, a także mierzyć się z problemami dnia codziennego, w tym z opieką nad bardzo chorym bratem.

Rodzina utrzymuje się z renty pana Roberta (1060 zł) oraz świadczenia dla pana Witolda (520 zł). Po opłaceniu rachunków pozostaje im na życie około 500 zł na osobę. Pan Witold musiał zrezygnować z zatrudnienia by opiekować się najpierw chorą mamą, a teraz bratem. Bardzo źle zniósł śmierć matki, z którą był bardzo związany. Dawała mu ona poczucie bezpieczeństwa w domu. Zawsze była gotowa nieść pomoc i wsparcie. Po jej śmierci obowiązki związane z czynnościami dnia codziennego spadły na niego jak grom z jasnego nieba, nie dawał sobie z nimi rady. Jednak nie poddał się i sam nauczył się dbać o brata, sprzątać i gotować. Nie chce traktować brata jako zbędnego balastu i oddać go do domu opieki, ponieważ jest on jedyną rodziną jaką posiada.

Sami nigdy nie założyli swoich rodzin - pan Robert ze względu na stanzdrowia, a pan Witold dlatego, że całe życie poświęcił pomocy mamie oraz bratu. Rodzina prosi o żywność trwałą, gdyż pozwoli im ona na spokojne spędzenie świąt Bożego Narodzenia. Dużym wsparciem będzie również chemia domowa i kosmetyki. Najbardziej przyda się lodówka, gdyż stara jest zepsuta i nie spełnia swojej funkcji.

Panowie potrzebują też laptopa, który byłby dla nich "oknem na świat".

Upominki specjalne: Witold woda po goleniu z AVON, Robert perfumy z AVON

sobota, 18 listopada 2017

Rodzina #2/2017

Pani Ewa (55l.) samotnie opiekuje się trójką niepełnosprawnych synów: Mateuszem (34l.), Łukaszem (25l.) i Pawłem (19l.).

Przyczyną trudnej sytuacji rodziny jest choroba wszystkich członków, a także nagła śmierć męża Pani Ewy, który był jedynym żywicielem rodziny.

Pani Ewa zmaga się z groźną chorobą oczu, Mateusz z chorobą genetyczną, natomiast Łukasz i Paweł cierpią na porażenie mózgowe. Rodzina aktualnie utrzymuję się z zasiłków i renty. Koszty utrzymania mieszkania i koszty leczenia to 2300 zł miesięcznie. Dochód w przeliczeniu na jedną osobę w rodzinie wynosi 450 zł.

Pani Ewa pomimo trudności zachowuje dużą pogodę ducha i chyba nigdy nie narzeka. Skupia się przede wszystkim na opiece nad synami i na kontynuacji swojego leczenia. Chłopcy uwielbiają zabawy z piłką, słuchają muzyki, a Paweł chętnie uczestniczy w zajęciach na basenie.

Rodzina najbardziej potrzebuje pampersów i odzieży na które często nie wystarcza pieniędzy. Pani Ewa będzie też wdzięczna za środki czystości.

Inne potrzeby: trwała żywność, chemia gospodarcza i kosmetyki, pościel, koce, ręczniki.
Upominki specjalne: piłka do gry, klocki, książka z obrazkami, kosmetyki.

Rodzina #1/2017

Ala (l.11) jest najmłodszą z trzech córek w domu Pani Marii (l.42) i Pana Karola (l.52). Jest bardzo skromną i skrytą dziewczynką, która z trudem znosi rozstanie ze starszymi siostrami - Katarzyną (l.20) i Beatą (l.24) - studiującymi w innym mieście. Rodzina jest ciepła, kochająca, dbająca o siebie nawzajem.

Przyczyną trudnej sytuacji rodzinnej jest potrzeba leczenia wszystkich członków rodziny. Pan Karol kilka lat temu doznał rozległego udaru, po którym nie wrócił do pełnej sprawności. Pani Maria, ze względu na przewlekłą chorobę kardiologiczną przyjmuje stałe leki. W podobnej sytuacji są dwie studiujące córki: wymagają stałego leczenia ze względu na schorzenia kardiologiczne. Studiując pedagogikę specjalną chcą pomagać innym, tymczasem ze względu na stan zdrowia, same wymagają pomocy.

Problemy zdrowotne odbijają się na sytuacji materialnej rodziny, która i tak pozostawia wiele do życzenia. Dochód rodzinny jest niski. Kwalifikuje się do pomocy socjalnej. Rodzina ma niewielkie gospodarstwo rolne, z prowadzenia którego po odliczeniu opłat, dojazdów, wyżywienia i kosztów związanych z leczeniem, zostaje .... nic.

Pan Karol ma rentę, Pani Maria nie pracowała nigdy – ze względu na niepełnosprawność (bez możliwości otrzymania renty). Zawsze zajmowała się domem, dziećmi oraz wspierała męża w pracy.
Najmłodsza Ala jest skromną, zamkniętą w sobie dziewczynką. Mówi mało – ogranicza się do udzielania krótkich odpowiedzi na zadawane pytania. Robi to z opuszczoną głową. Gotowa na atak, pomimo tego, że on wcale nie ma nastąpić. Przywykła do bycia inną, ze względu na niepełnosprawność intelektualną i biedę, którą widać na odległość.

Niedostatek, choroby, niepełnosprawność, dają obraz społecznej niezaradności i odmienności, który wzbudza w Alicji wstyd, gniew i potrzebę codziennej walki o NORMALNOŚĆ.

Rodzice bardzo dbają o swoje dzieci – wszystkie razem i każde z osobna, kochają, starają się nimi opiekować. Ojciec zapytany o potrzeby nie może powstrzymać łez, nie potrafi się wysłowić…. "Zdrowie by się przydało", ale to trudne do realizacji.

Najważniejsze potrzeby rodziny to lodówka i meble do pokoju Ali (biurko i szafa). Rodzice nie chcą nic dla siebie - najważniejsze są dla nich potrzeby dzieci.

Upominki specjalne: różowe łyżworolki (r. 34)

niedziela, 12 listopada 2017

Już za chwileczkę, już za momencik...

Ciężarówka Coca-Coli krąży po telewizyjnych drogach i bezdrożach. Hipermarkety prześcigają się konkursie na najbardziej "wypasione" świąteczne stoiska. Wiele polskich miast zaczyna odkurzać bożonarodzeniowe iluminacje.

To wszystko przypomina o tym, że czas ustawić się w blokach startowych - za tydzień, 18 listopada, otwarte zostaną bazy rodzin tegorocznej akcji "Szlachetna Paczka".

Doświadczenie ubiegłych lat podpowiada, że z Waszą pomocą uda się znów wywołać uśmiech, a może i łzy wzruszenia, u 2-4 Rodzin, którymi się zaopiekujemy.

Nie ukrywam, że jest to dość karkołomne pod względem logistycznym wyzwanie, ale kto, jak nie my? ;)

Wszelkie informacje będą pojawiać się na bieżąco tu i na Facebook'u.